Biblioteka PSJ
Od 1 stycznia 2011 r. zmieniła się formuła miesięcznika katolickiego "Posłaniec". Wrócił do swojej pierwotnej nazwy "Posłaniec Serca Jezusowego" w nowym formacie oraz z niższą ceną. O. Leszka Gęsiaka SJ na stanowisku redaktora naczelnego zastąpił o. Stanisław Groń SJ.
Posłaniec Serca Jezusowego
PSJ nr luty 2004
Nawróćcie się, a żyć będziecie
      Gdy Jahwe Bóg uczynił ziemię i niebo, jeszcze nie powstał żaden krzew polny i żadne ziele polne nie wzeszło (...). Wtedy Jahwe Bóg ulepił człowieka z gliny ziemi i tchnął w nozdrza jego dech życia (Rdz 2,4-7).
      Niczym glina dla garncarza, proch ziemi staje się dla Boga tworzywem, z którego kształtuje człowieka. Bierze go w swoje ręce, podnosi, nadaje mu kształt, jedyny, niepowtarzalny, zgodny ze swoim zamysłem. A znajdując w nim upodobanie, udziela mu swego tchnienia ożywiającego. I stał się człowiek istotą żywą. Czy jest dar większy niż dar życia?
      I zasadził Bóg ogród w Eden na wschodzie i umieścił tam człowieka. Nie pozostawił go na pustkowiu, ale wprowadził go do najpiękniejszego ogrodu, zasadzonego specjalnie dla niego. Teren nawadniała rzeka, która wypływając z Raju, dzieliła się na cztery odnogi. W ogrodzie rosły drzewa urocze na wejrzenie, których owoce były smaczne w spożywaniu. Bóg zapewnił człowiekowi warunki konieczne do życia i do szczęścia. Sam przychodził tam w powiewie dziennym, aby spotykać się ze swym stworzeniem. Czy może być większe szczęście dla człowieka utworzonego z prochu ziemi? Otrzymał życie, doświadczył szczęścia przebywania w bliskości swego Stwórcy, który uczynił go z miłości i dla miłości, i pouczył, jak zabezpieczyć te dary: Z każdego drzewa ogrodu możesz spożywać, ale z drzewa poznania dobrego i złego nie możesz spożywać, bo gdy spożyjesz, na pewno umrzesz.
      Ukryty w pyle ziemi Wąż zbliżył się do człowieka. Jak jad trujący sączy w jego serce nieufność wobec Boga. Przekręca Jego przykazanie, dziwiąc się, że dobry Bóg zakazał ludziom spożywania owoców, aż w końcu oskarża Boga o brak prawdomówności i dobroci względem ludzi: Na pewno nie umrzecie, ale wie Bóg, że skoro tylko spożyjecie z niego owoc, otworzą się wam oczy i będziecie jako Bóg, znający dobro i zło.
      Powodowany pychą i chęcią zrównania się ze Stwórcą człowiek podejmuje decyzję. Pragnąc uniezależnić się od Jego woli, mocą której istniał, popada pod władzę śmierci. W proch, z którego powstał, się zamieni, odrzucając ofiarowane mu przez Boga życie.
      Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo (...). W Nim było życie, a życie było światłością ludzi (...). Na świecie było Słowo, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi (J 1,1-12).
      Ponownie Bóg wyciąga do człowieka rękę, ofiarowując mu dar życia. Posyła do niego swego Umiłowanego Syna, by wyprowadził z ciemności i śmierci swe stworzenie. Za cenę Jego krwi pragnie przywrócić człowiekowi utraconą godność, pragnie zaprosić go do utraconego Raju.
      Uwierzyć Bogu? A może On chce mnie oszukać, ograniczyć? Może prawdziwa jest obietnica Węża, że człowiek stanie się jak Bóg. Już teraz decyduje, co jest dobrem, co złem. A jego wiedza, jego osiągnięcia w różnych dziedzinach techniki, medycyny...? No i czy nie decyduje o życiu innych?
      Nawróćcie się! (...) Ja nie mam żadnego upodobania w śmierci, mówi Pan Bóg. Zatem nawróćcie się, a żyć będziecie (Ez 18, 30b-32).
      Popiół, proch jest symbolem ułomności i przemijania człowieka. Jest również znakiem żałoby i pokuty. U Izraelitów, a także Egipcjan, Arabów, Greków występował zwyczaj posypywania głowy popiołem, oznaczający skargę, smutek, skruchę, pokutę. W czasach wczesnochrześcijańskich grzesznicy, gdy rozpoczynali publiczną pokutę, ubierali zgrzebne szaty i włosiennice, posypywali głowy popiołem i pościli o chlebie i wodzie. Praktykowanie pokuty publicznej zanikło z czasem, jednak przetrwał duch pokuty i obrzęd posypywania głów popiołem. Papież Urban II (1088-1099) zalecił go wszystkim wierzącym na rozpoczęcie Wielkiego Postu. Od VII w. dniem rozpoczynającym liturgiczny okres pokuty była Środa Popielcowa. W tym dniu, człowiek, na którego czole nakreślony zostaje krzyż z popiołu, wyznaje, że chce powrócić do Boga, którego porzucił przez grzech. Uświadamia sobie, że w ten sposób wybrał śmierć. Powracając do Boga, przez pokutę odzyskuje życie i nieśmiertelność.
Grażyna Berger
Wybrane artykuły publikowane tym numerze PSJ:
PSJ II/2004
skocz do numeru:
fot. Włodzimierz Płaneta
© Wszystkie prawa zastrzeżone • WydawnictwoWAM.pl • 2000-2010
Udostępnione informacje nie mogą być kopiowane i publikowane bez naszej zgody.