Biblioteka PSJ
Od 1 stycznia 2011 r. zmieniła się formuła miesięcznika katolickiego "Posłaniec". Wrócił do swojej pierwotnej nazwy "Posłaniec Serca Jezusowego" w nowym formacie oraz z niższą ceną. O. Leszka Gęsiaka SJ na stanowisku redaktora naczelnego zastąpił o. Stanisław Groń SJ.
Posłaniec Serca Jezusowego
PSJ nr kwiecień 2004
Wielki Tydzień w Ziemi Świętej
według relacji pątniczki Egerii
      Egeria była prawdopodobnie mniszką, a może nawet przełożoną klasztoru, gdzieś w Hiszpanii lub w południowej Galii. W latach 381-384 odbyła podróż po Bliskim Wschodzie, odwiedziła wiele biblijnych miejsc i pozostawiła niezwykle interesującą relację z podróży.
      Egeria była zapewne osobą bogatą, ponieważ podróż, jakiej się podjęła, była bardzo kosztowna. Musiała pochodzić z jakiejś znacznej rodziny, poważana przez biskupów i rzymskich urzędników. Wykształcenia szczególnego nie odebrała, jednak jej znajomość Biblii może budzić podziw. Zna apokryfy, a także słynny Onomastikon Euzebiusza z Cezarei. Relacja Egerii ujęta została w formie listu do sióstr, pisana najprawdopodobniej na bieżąco w latach 381-384. Obejmuje przebieg pielgrzymki do Jerozolimy oraz miejsc związanych z historią biblijnych patriarchów. Pątniczka odwiedziła również miejsca związane z działalnością Chrystusa i Jego apostołów: Edessę, Antiochię, Seleucję. Bardzo ciekawa jest część relacji dotycząca opisu liturgii chrześcijańskiej w Jerozolimie w dni powszednie, niedziele i święta oraz w Wielkim Tygodniu.
      Itinerarium Egerii nie jest pierwszym. Wcześniejszą znaną relację pozostawił anonimowy mieszkaniec Bordeaux, który pielgrzymował do Jerozolimy w 333 r. (Itinerarium Pielgrzyma z Bordeaux). Egeria odbyła swoją pielgrzymkę około 50 lat później. Oprócz Jerozolimy odwiedziła Egipt, Syrię i Mezopotamię. Była w Konstantynopolu i zamierzała odwiedzić Efez. Przebywała na Wschodzie ponad trzy lata. Pielgrzym z Bordeaux bardzo szczegółowo opisał przebieg podróży, zaznaczając nawet odległości między poszczególnymi stacjami. Tymczasem relacja Egerii jest barwniejsza i pełna wzruszających, osobistych spostrzeżeń.
      Liturgia Wielkiego Tygodnia w Jerozolimie miała szczególną oprawę. Egeria wytrwale w niej uczestniczyła pełna podziwu dla jej piękna i nieprzerwanego niemal trwania. Wielkie rzesze pątników i mieszkańcy miasta uczestniczyli przez dwa tygodnie w jej niepowtarzalnym klimacie. W Niedzielę Palmową, z pierwszym pianiem koguta, wierni gromadzą się w większym kościele (Martyrium), który stoi na Golgocie, tj. za Krzyżem, gdzie Pan został umęczony. Tam sprawują niedzielną liturgię, tradycyjnie zakończoną radosnymi modlitwami w Anastasis, świętując dzień Zmartwychwstania.
      Uroczystości Wielkiego Tygodnia rozpoczynają się wczesnym popołudniem. O siódmej godzinie (tj. 1300) cały lud wchodzi na Górę Oliwną, tj. do kościoła w Eleona. Biskup siada i odmawia się hymny i antyfony stosowne do tego dnia i miejsca, podobnie też czytania. Gdy nadchodzi dziewiąta (1500), wstępują do Imbomon, tj. miejsca, z którego Pan wstąpił do nieba, i tam siadają. (…) Kiedy nadejdzie jedenasta (1700), odczytany zostaje ustęp z Ewangelii o tym, jak dzieci z gałązkami i palmami wybiegły naprzeciw Pana mówiąc: Błogosławiony, który przychodzi w imię Pańskie. Zaraz też biskup wstaje, a wraz z nim cały lud, po czym pieszo schodzą z Góry Oliwnej. Wszystek lud idzie przed nim z hymnami i antyfonami i odpowiadając: Błogosławiony, który przychodzi w imię Pańskie. Wszystkie zaś dzieci, nawet te, które jeszcze nie potrafią chodzić, bo są maleńkie i niesione są na plecach przez rodziców, trzymają gałązki, jedne palmowe, inne oliwne, i prowadzą biskupa w ten sposób, w jaki prowadzono Pana. Procesja kończy się w wielkim kościele przy Krzyżu.
      W Wielki Czwartek rano trwa zwyczajna służba Boża w Martyrium. Jedynie większy udział wiernych zwraca uwagę na szczególny czas świąteczny. W ten dzień, jako jedyny w roku, odprawiana jest Msza na Golgocie u Krzyża i wszyscy przystępują do komunii. W Anastasis biskup udziela katechumenom i wiernym specjalnego błogosławieństwa, które ma ich umocnić na wyczerpujący czas długiej i uroczystej liturgii.
      Potem każdy śpieszy do swego domu, by się posilić, bowiem skoro się tylko pożywią, zaraz wszyscy muszą udać się do kościoła w Eleona, gdzie jest grota, w której Pan przebywał tego dnia z Apostołami. Tam do godziny niemalże piątej w nocy odmawia się ciągle to hymny, to antyfony, stosownie do czasu i miejsca, podobnie też czytane są lekcje przeplatane modlitwami. (…) Stąd około godziny szóstej w nocy wstępują z hymnami na Imbomon, w to miejsce, z którego Pan wstąpił do nieba. Tu, na Górze Wniebowstąpienia trwa nieprzerwanie nocne czuwanie, aż do Wielkiego Piątku. Kiedy zaczną piać koguty, schodzą z Imbomon z hymnami i udają się do tego miejsca, gdzie Pan modlił się. (…) Następnie wszyscy, nawet małe dzieci, idą stąd pieszo wraz z biskupem do Getsemani. Idą powoli, krok za krokiem, zmęczeni codziennym czuwaniem i postami, a także dlatego, że z tak wielkiej muszą schodzić góry, i z hymnami przybywają do Getsemani.
      Uroczystościom nie tylko towarzyszy bogata oprawa plastyczna. Rozmodlony tłum wiernych ulega wielkiemu wzruszeniu, wspominając Mękę Zbawiciela. Egeria tak o tym pisze: Kiedy przybędą już do Getsemani, najpierw ma miejsce modlitwa i odmówiony zostaje hymn, potem czyta się z Ewangelii ustęp o pojmaniu Pana. Podczas jego odczytywania podnosi się taki jęk, takie biadanie i płacz całego ludu, że słyszą go chyba wszyscy w samym mieście. Począwszy od tej godziny idą pieszo do miasta z hymnami i przybywają do bram o tej godzinie, gdy człowiek może już rozpoznać człowieka. Stąd idą przez całe miasto, wszyscy co do jednego, wielcy i mniejsi, bogaci i biedacy, wszyscy są tam obecni. Tego zaś dnia szczególnie nikt nie uchyla się od czuwania aż do rana. Tak doprowadzają biskupa od Getsemani aż do bramy, a potem przez całe miasto, aż do Krzyża.
      Tutaj ma miejsce główna celebracja dnia, polegająca na adoracji relikwii Drzewa Krzyża. Wtedy ustawia się tron biskupa na Golgocie, za Krzyżem, gdzie teraz stoi. Biskup zasiada na tronie i ustawia się przed nim stół nakryty lnianą tkaniną. Diakoni stają dookoła. Przynoszą srebrną, pozłacaną skrzynkę, w której jest święte drzewo Krzyża, otwierają skrzynkę i kładą na nim tak drzewo, jak i tabliczkę. Kiedy już położą je na stole, biskup siedząc bierze w ręce oba końce świętego drzewa, diakoni zaś, którzy stoją wokół, pilnują. Pilnuje się tak dlatego, że zgodnie ze zwyczajem każdy z całego ludu, wierny czy katechumen, podchodząc nachyla się nad stołem, całuje drzewo święte i odchodzi. A ponieważ kiedyś, nie wiem kiedy, jak mówią, ktoś odgryzł i skradł kawałek ze świętego drzewa, teraz diakoni, którzy stoją wokół pilnują, by któryś z podchodzących nie ośmielił się znowu tego uczynić. Tak więc podchodzi cały lud. Wszyscy jeden po drugim pochylają się i najpierw czołem, potem oczyma dotykają krzyża oraz tabliczki, a pocałowawszy Krzyż odchodzą, nikt nie dotyka go rękoma. Stacja przy Krzyżu, po adoracji relikwii, przybiera formę bardzo rozbudowanej liturgii słowa. Między godziną ukrzyżowania i śmierci Jezusa czyta się nieprzerwanie fragmenty Świętych Pism, odmawia modlitwy i śpiewa hymny, aby pokazać całemu ludowi, że cokolwiek powiedzieli kiedyś prorocy o Męce Pańskiej, wypełniło się, jak tego dowodzi Ewangelia i Pisma Apostołów; przez owe trzy godziny poucza się więc cały lud. (…) Przy poszczególnych lekcjach i modlitwach takie jest wzruszenie całego ludu i takie słyszeć się dają westchnienia, że aż podziw bierze. Nie ma nikogo, kto by, wielki czy mały, owego dnia, w owe trzy godziny tak gorzkie nie zapłakał. (…) Gdy nadchodzi godzina dziewiąta, czyta się ów ustęp z Ewangelii według Jana, jak Pan oddał ducha. Po jego odczytaniu jest modlitwa i następuje rozesłanie.
      Niewiele miejsca poświęca natomiast Egeria liturgii Wielkiej Soboty. Wspomina jedynie, że niewiele różniła się ona od liturgii, znanej Egerii z jej rodzinnych stron: Wigilie zaś paschalne są tu takie jak u nas, to tylko jest dodane, że dzieci, które zostaną ochrzczone i odziane, skoro wyjdą ze źródła są prowadzone razem z biskupem do Anastasis, (gdzie) odmawia się jeden hymn, a biskup odmawia modlitwę za dzieci i udaje się z nimi do większego kościoła, gdzie wedle zwyczaju czuwa cały lud. Odbywa się tam to, co zazwyczaj i u nas, a po mszy następuje rozesłanie. Po zakończeniu czuwania w większym kościele zaraz z hymnami udają się wszyscy do Anastasis (…) i znowu biskup odprawia mszę. Wszystko to odbywa się jednak prędko, by ludu dłużej nie zatrzymywać i zaraz potem zostaje on odesłany.
      Opisywane przez Egerię uroczystości współczesnego czytelnika mogą szokować przede wszystkim długością. Wierni uczestniczyli niemal nieprzerwanie w celebracjach, których centrum stanowiła lektura obszernych fragmentów Pisma Świętego, tłumaczonych w długich homiliach-katechezach. Wszyscy włączali się w nią, śpiewając psalmy i hymny. Ważnym uzupełnieniem były uroczyste nawiedzenia (statio) poszczególnych miejsc związanych z Męką Chrystusa. Wyraźnie jednak widać, że w IV w. podstawowe znaczenie miało Pismo Święte. Może pątniczka z pierwszych wieków chrześcijaństwa także nas zachęci do Jego nieustannej, pogłębionej lektury, która w sercu wierzącego zmienia się nie tylko w prawdziwą duchową peregrynację po ziemi uświęconej działalnością Jezusa z Nazaretu, lecz także w autentyczne towarzyszenie naszemu Zbawicielowi w czasie Jego Męki.
Paweł Szpyrka SJ
Wybrane artykuły publikowane tym numerze PSJ:
PSJ IV/2004
skocz do numeru:
fot. Małgorzata Pióro
© Wszystkie prawa zastrzeżone • WydawnictwoWAM.pl • 2000-2010
Udostępnione informacje nie mogą być kopiowane i publikowane bez naszej zgody.