Biblioteka PSJ
Od 1 stycznia 2011 r. zmieniła się formuła miesięcznika katolickiego "Posłaniec". Wrócił do swojej pierwotnej nazwy "Posłaniec Serca Jezusowego" w nowym formacie oraz z niższą ceną. O. Leszka Gęsiaka SJ na stanowisku redaktora naczelnego zastąpił o. Stanisław Groń SJ.
Posłaniec Serca Jezusowego
PSJ nr grudzień 2004
Słowo od redakcji
Niemal cały grudzień jest przeżywany jako nasz czas adwentowego oczekiwania. Żyjemy adwentem jakby w dwóch jego odsłonach. Najpierw jest on wspomnieniem pierwszego Adwentu, który się już wypełnił przyjściem Chrystusa na ziemię. Wspomnienie tego historycznego Adwentu powinno budzić w nas przede wszystkim uczucia radości i wdzięczności Bogu za to, że w swoim Synu dał nam oczekiwanego Zbawiciela. Trzeba też w tym czasie wyrazić modlitewną wdzięczność Chrystusowi za to, że będąc Bogiem, ogołocił się z wszelkich przejawów bóstwa, że stał się jednym z nas i jest podobny do nas we wszystkim oprócz grzechu, że przeszedł przez ten świat, wszystkim dobrze czyniąc, a przede wszystkim za to, że oddał za nas życie, gdyśmy byli jeszcze grzesznikami.

Jednakże czas Adwentu nie może być tylko historycznym wspomnieniem tego, co już się dokonało. Jest on również zaproszeniem do tego, aby na swoje życie popatrzeć w duchu adwentowego czuwania. Jezus, odchodząc z tego świata, zapowiedział, że przyjdzie ponownie w dniu ostatecznym. Nie znamy dnia ani godziny, kiedy ten powrót nastąpi. Wiemy jednak, że to się stanie, a spotkanie z Chrystusem będzie czasem sądu i ostatecznym spełnieniem się obietnic, jakie nam zostawił, odchodząc z tego świata, że ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, co Bóg przygotował tym, którzy Go miłują. Nasz Adwent więc ma być naznaczony czujnością, aby ten dzień zastał nas przygotowanych. To również czas, w którym uświadamiamy sobie, że jesteśmy wezwani do miłości, że ostatecznie z niej będziemy sądzeni i ona zadecyduje o tym, czy zostaniemy zaliczeni do grona owiec czy kozłów, zbawionych czy potępionych.

Chcąc przeżyć jak najowocniej czas Adwentu, nie pozwólmy zagłuszyć jego najgłębszego przesłania wszechobecną komercjalizacją: choinką, kolorowymi bombkami, prezentami, a nawet pięknymi polskimi tradycjami: wigilią, pasterką i kolędami. Natomiast módlmy się: Marana tha - Przyjdź, Panie Jezu!
Redakcja
Wybrane artykuły publikowane tym numerze PSJ:
  • Człowiek wielkiego zawierzenia - Leon Dyczewski OFMConv.
  • PSJ XII/2004
    skocz do numeru:
    © Wszystkie prawa zastrzeżone • WydawnictwoWAM.pl • 2000-2010
    Udostępnione informacje nie mogą być kopiowane i publikowane bez naszej zgody.