Biblioteka PSJ
Od 1 stycznia 2011 r. zmieniła się formuła miesięcznika katolickiego "Posłaniec". Wrócił do swojej pierwotnej nazwy "Posłaniec Serca Jezusowego" w nowym formacie oraz z niższą ceną. O. Leszka Gęsiaka SJ na stanowisku redaktora naczelnego zastąpił o. Stanisław Groń SJ.
Posłaniec Serca Jezusowego
PSJ nr maj 2005
W pułapce satanizmu (cz. 2)
Droga do piekła
      Pod koniec lipca 2004 r. świat obiegła wiadomość o zabójstwie włoskiego misjonarza w katedrze Santiago de Chile. Ojciec Faustino Gazziero de Stefani po zakończeniu Mszy świętej został zaatakowany nożem. Morderca wołał: Jestem Szatanem! i Dla Szatana!, po czym pomazał swoją twarz krwią ofiary i próbował popełnić samobójstwo. Policja ustaliła, że dwudziestopięcioletni Rodrigo Galliardo nie cierpiał na zaburzenia psychiczne ani nie był pod wpływem środków odurzających. Należał do sekty satanicznej, a dwa lata wcześniej sprofanował świątynię katolicką.
      Także w Polsce satanizm pokazuje swoje mroczne oblicze. W 1999 r. w Rudzie Śląskiej dwóch dziewiętnastolatków dokonało rytualnego zabójstwa swoich rówieśników. W 1996 r. Opolem wstrząsnęła historia piętnastoletniej satanistki, która zamordowała własną babcię. W rok później wyznawcy szatana z Białej Podlaskiej nakłonili do samobójczej śmierci dwóch nieletnich kolegów. Co jakiś czas dochodzi w naszym kraju do podpaleń świątyń i głośnych profanacji na tle satanicznym. Ogólną liczbę wyznawców satanizmu w naszym kraju szacuje się na nie mniejszą niż 20 tysięcy, działają też satanistyczni kapłani "namaszczeni" przez samego Antona La Veya. W samych Włoszech istnieje niespełna 1000 sekt satanicznych, z którymi miało kontakt około pół miliona młodych ludzi. Równie silnie satanizm rozprzestrzenił się w USA, gdzie powstają nawet stowarzyszenia rodzin ofiar kultów satanicznych.
      Do największych zwyrodnialców satanistycznych należy Richard Ramirez, obdarzony przez dziennikarzy pseudonimem Night Stalker (Nocny Łowca). W latach 1984-85 dokonał w Los Angeles czternastu morderstw, wielu brutalnych gwałtów oraz kradzieży. Zabijał bez namysłu, w sposób makabryczny, bez żadnych oznak wyrzutów sumienia. Schemat jego przestępstw był zawsze podobny: późną nocą włamywał się do przypadkowych domów. Niejednokrotnie pod groźbą śmierci zmuszał swoje ofiary do wyznawania czci Szatanowi, a na ciałach i ścianach malował sataniczne symbole. Ramirez wszystkie zbrodnie dedykował Lucyferowi, bo wierzył, że ten daje mu siłę i ochrania go przed zdemaskowaniem. Detektywi dowiedli związków mordercy z grupami satanistycznymi i mieli poszlaki jego uczestnictwa w rytualnych ceremoniach. Night Stalker słuchał muzyki metalowej, zespołów "Black Sabbath", "Judas Priest", a szczególnie płyty zespołu "AC/DC" Highway to hell (Autostrada do piekła). Chociaż jego rodzina miała katolickie korzenie, nikt nie stanowił dlań dobrego przykładu. W okresie dojrzewania Richard zerwał z religią i coraz częściej zwracał się ku okultyzmowi. Zaczął słuchać muzyki metalowej, zainteresował się demonologią i pornografią. W wieku osiemnastu lat wyjechał z rodzinnego domu do Los Angeles, gdzie zaczął żyć z włamań i z handlu narkotykami.

Poza dobrem i złem
      Za wszystkie zbrodnie sąd wymierzył sataniście łącznie dziewiętnaście wyroków śmierci. Pomimo bezspornych dowodów skazaniec do końca procesu twierdził, że jest niewinny. Śmiał się podczas przesłuchań ofiar, a oglądanie fotografii z miejsc morderstw sprawiało mu nieskrywaną satysfakcję. Raz uniósł rękę i ułożył palce w geście diabelskich rogów, wołając: zło... zło...! Ramirez w czasie procesu nie okazywał skruchy. Śmiał się i pokazywał narysowaną na dłoni pieczęć Baphometa. Innym razem uporczywie, ze złością w oczach, wpatrywał się w zeznających w sądzie ludzi. Na ostatniej mowie sądowej wykrzyczał: Nie rozumiecie mnie! Jestem ponad wami wszystkimi. Jestem ponad dobrem i złem. Będę pomszczony! Lucyfer siedzi w każdym z was. Nietrudno zauważyć w tych słowach inspiracje biblią satanistyczną i filozofią Nietzschego. Popularność Ramireza nie uszła uwagi "elicie" satanistów: Zeena La Vey uczyniła Night Stalkera honorowym członkiem Kościoła Szatana, organizacji założonej w 1966 r. przez jej ojca, Antona.
      Wykonywanie kary śmierci w Kalifornii jest wstrzymane, więc wyrok ciążący na sataniście trwa w zawieszeniu. W 1996 r. skazaniec wziął ślub z redaktorką pisma dla nastolatek, która gorąco wierzy w niewinność męża. Morderca w pilnie strzeżonej celi studiuje sataniczne księgi, pogłębia swoją demonologiczną wiedzę, udziela wywiadów. W jednym z nich nazywa Szatana stabilizującą siłą życiową, która daje powód, by istnieć. Mówi, iż od dawna jest sprzysiężony ze złem, z którym działa w sposób świadomy i dobrowolny. Wierzy, że Szatan pomoże mu uniknąć kary i wydostać się z więzienia. Ramirez w swoim zaślepieniu nie dostrzega, że prawdziwym więzieniem nie jest cela, lecz ideologia satanistyczna, która zniewoliła jego człowieczeństwo.


Obszerniejsze informacje na temat satanizmu, i nie tylko, można znaleźć na stronie internetowej: egzorcyzmy.katolik.pl.

Pieczęć Baphometa - popularny znak satanistów. Symbole przy poszczególnych ramionach gwiazdy oznaczają cztery żywioły i duszę człowieka. Głowa kozła wpisana w pentagram to obraźliwa aluzja do Chrystusa jako kozła ofiarnego. Wąż zjadający samego siebie to wyraz samowystarczalności.
Marek Woś
Wybrane artykuły publikowane tym numerze PSJ:
PSJ V/2005
skocz do numeru:
fot. Małgorzata Pióro
© Wszystkie prawa zastrzeżone • WydawnictwoWAM.pl • 2000-2010
Udostępnione informacje nie mogą być kopiowane i publikowane bez naszej zgody.