Biblioteka PSJ
Od 1 stycznia 2011 r. zmieniła się formuła miesięcznika katolickiego "Posłaniec". Wrócił do swojej pierwotnej nazwy "Posłaniec Serca Jezusowego" w nowym formacie oraz z niższą ceną. O. Leszka Gęsiaka SJ na stanowisku redaktora naczelnego zastąpił o. Stanisław Groń SJ.
Posłaniec Serca Jezusowego
PSJ nr sierpień 2005
Pontyfikat miłosierdzia Bożego
      Wyjątkowość roku 2005 mierzona jest przede wszystkim odejściem do wieczności ojca świętego Jana Pawła II, a także setną rocznicą urodzin św. Faustyny Kowalskiej. Nie ulega wątpliwości, że charakter tego ponad 26-letniego pontyfikatu kształtowało orędzie miłosierdzia Bożego przez posłannictwo i duchowość św. Faustyny. Oznajmił tę prawdę Jan Paweł II, nawiedzając - po raz pierwszy jako Papież - sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie - Łagiewnikach: Orędzie miłosierdzia Bożego zawsze było mi bliskie i drogie. Historia jakby wpisała je w tragiczne doświadczenie drugiej wojny światowej. W tych trudnych latach było ono szczególnym oparciem i niewyczerpanym źródłem nadziei nie tylko dla Krakowian, ale dla całego narodu. Było to i moje osobiste doświadczenie, które zabrałem z sobą na Stolicę Piotrową i które niejako kształtuje obraz tego pontyfikatu.
      Jak posłannictwo św. Faustyny i przekazywane przezeń orędzie miłosierdzia Bożego wpisywało się w życie Jana Pawła II, a wcześniej jeszcze Karola Wojtyły - robotnika, studenta, księdza, biskupa krakowskiego - opowiada sam Papież w dniu kanonizacji s. Faustyny: Dzisiaj, odprawiając tę kanonizację, przypomniałem sobie lata wojenne. Pięć lat właśnie wychowywałem się do kapłaństwa w zasięgu Łagiewnik. A było to tak, że pracowałem w Solvayu, to znaczy w Borku Fałęckim i codziennie przychodziłem do pracy przez Łagiewniki. Wiele razy wstępowałem do tego kościółka-kaplicy, który dziś staje się wielkim światowym sanktuarium. Wtedy jeszcze bardzo mało wiedziałem o s. Faustynie, coś niecoś o Bożym miłosierdziu, a właśnie to był czas, kiedy ten podwójny charyzmat Krakowa - miłosierdzie i Faustyna - spełniał swoją misję przede wszystkim w krajach okupowanych. My, którzyśmy tę okupację przeżywali na miejscu, w Krakowie, w Polsce, doznawaliśmy w sposób szczególny obecności Bożego miłosierdzia. To sobie dziś przypomniałem podczas kanonizacji. Przypomniałem sobie to, czego przedtem nie wiedziałem, że rośnie wśród nas, w tym czasie pogardy, wielkie nowe objawienie, objawienie Bożego miłosierdzia, które ma pójść na cały świat. Pragnę za to podziękować Bożej Opatrzności i s. Faustynie.
      Ten opatrznościowy człowiek - Papież, który we wczesnej młodości jeszcze bardzo mało wiedział o s. Faustynie, coś niecoś o Bożym miłosierdziu, po latach w tychże krakowskich Łagiewnikach będzie konsekrował nową świątynię Miłosierdzia Bożego. Wtedy też Ojciec Święty wspominał: Na koniec tej uroczystej liturgii pragnę powiedzieć, że wiele moich osobistych wspomnień wiąże się z tym miejscem. Przychodziłem tutaj zwłaszcza w czasie okupacji, gdy pracowałem w pobliskim Solvayu. Do dzisiaj pamiętam tę drogę, która prowadziła z Borku Fałęckiego na Dębniki, którą odbywałem codziennie, przychodząc na różne zmiany w pracy, przychodząc w drewnianych butach. Takie się wtedy nosiło. Jak można było sobie wyobrazić, że ten człowiek w drewniakach kiedyś będzie konsekrował bazylikę Miłosierdzia Bożego w krakowskich Łagiewnikach. Magnalia Dei - wielkie, zdumiewające dzieła Boże!
      Zanim bp Karol Wojtyła został papieżem, a s. Faustyna dostąpiła wyniesienia na ołtarze, niemało przyczynił się on do rozszerzenia jej posłannictwa i poznania jej duchowości. W październiku 1965 r. bp Julian Groblicki rozpoczął z upoważnienia kard. Wojtyły proces informacyjny o życiu i o cnotach siostry Faustyny, zakończony przez kard. Wojtyłę uroczystą sesją w dniu 20 IX 1967 roku. W styczniu 1968 r. otwarto w Watykanie proces beatyfikacyjny. Dzięki dokładnej interwencji informacyjnej kardynała Wojtyły Stolica Apostolska cofnęła w kwietniu 1978 r. trwający od 19 lat zakaz szerzenia kultu miłosierdzia Bożego w formach przekazywanych przez s. Faustynę.
      Już w drugim roku swego pontyfikatu Jan Paweł II wydał bardzo ważną encyklikę Dives in misericordia, stanowiącą fundament teologiczny pod przyjęcie orędzia miłosierdzia Bożego przekazanego przez s. Faustynę. 18 IV 1995 r. Papież ten beatyfikował s. Faustynę, a 7 VI 1997 r. nawiedził Sanktuarium w Łagiewnikach. Stwierdził wówczas: Na trasie mojej pielgrzymki (piątej do Polski) znalazło się to Sanktuarium. Przychodzę tu, aby zawierzyć wszystkie troski Kościoła i ludzkości miłosiernemu Chrystusowi. Na progu trzeciego tysiąclecia przychodzę, by raz jeszcze zawierzyć Mu moje Piotrowe posługiwanie - "Jezu, ufam Tobie!" (...) Tu, przy relikwiach bł. Faustyny Kowalskiej, dziękuję też za dar jej beatyfikacji. Nieustannie proszę Boga "o miłosierdzie dla nas i świata całego", albowiem "nic tak nie jest potrzebne człowiekowi, jak miłosierdzie Boże (...)". Stąd bowiem wyszło orędzie miłosierdzia Bożego, które sam Chrystus zechciał przekazać naszemu pokoleniu za pośrednictwem bł. Faustyny.
      30 IV 2000 r. Jan Paweł II kanonizował w Rzymie s. Faustynę i ustanowił święto Miłosierdzia Bożego dla całego świata. Dwa lata później, 17 VIII 2002 r., konsekrował w Łagiewnikach nową bazylikę, pod którą już wcześniej poświęcił kamień węgielny, przywieziony z Golgoty, i wspierał tę budowę na różne sposoby. Podczas uroczystości złożył akt zawierzenia świata miłosierdziu Bożemu. Żegnając się na lotnisku w Balicach, Ojciec Święty powiedział: Gratuluję archidiecezji (krakowskiej) i całej Polsce nowej świątyni, którą dane mi było konsekrować. Jestem przekonany, że łagiewnickie Sanktuarium będzie prawdziwą stolicą i prężnym ośrodkiem kultu Bożego Miłosierdzia. Niech światła padające z wieży łagiewnickiej świątyni, które przypominają promienie z obrazu Jezusa Miłosiernego, rzucają duchowy blask na całą Polskę: od Tatr do Bałtyku, od Bugu do Odry i na cały świat!
      "Bóg bogaty w miłosierdzie!" Oto słowa, które stanowiły myśl przewodnią tej wizyty. Odczytywaliśmy je jako wezwanie dla Kościoła i dla Polski nowego tysiąclecia. Życzę moim rodakom, aby potrafili przyjąć otwartym sercem to orędzie miłosierdzia i aby potrafili je nieść tam, gdzie ludzie potrzebują światła nadziei.
      Wszelkie dobro, jakie dokonało się w tych dniach pielgrzymkowych, które stało się moim udziałem, zachowuję w sercu. Wdzięczny za wszystko, wraz z całą wspólnotą Kościoła w Polsce, powtarzam wobec Jezusa Miłosiernego: "Jezu, ufam Tobie!" Niech to szczere wyznanie przynosi ukojenie kolejnym pokoleniom w nowym tysiącleciu. Bóg bogaty w miłosierdzie niech wam wszystkim błogosławi!
Następnie padły ostatnie słowa Papieża - Polaka, wypowiedziane na ziemi ojczystej: A na końcu, cóż powiedzieć: żal odjeżdżać! Łza się kręci w oku...
      Po powrocie z tej pielgrzymki, już w Castel Gandolfo, Ojciec Święty mówił: Głównym celem wizyty było właśnie ponowne głoszenie Boga "bogatego w miłosierdzie", zwłaszcza przez konsekrację nowego sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach. Nowa świątynia stanowić będzie centrum, z którego promieniować będzie na cały świat blask miłosierdzia Bożego, zgodnie z tym, co Pan zechciał objawić św. Faustynie Kowalskiej, apostołce Bożego miłosierdzia.
      "Jezu, ufam Tobie!" - oto prosta modlitwa, której nauczyła nas s. Faustyna i którą w każdym momencie naszego życia możemy wypowiadać. Ileż razy również i ja, jako robotnik i student, a następnie jako kapłan i biskup, w trudnych okresach dziejów Polski powtarzałem to proste i głębokie wezwanie, doświadczając jego skuteczności i mocy.
      Miłosierdzie jest jednym z najpiękniejszych przymiotów Stwórcy i Odkupiciela, a Kościół stara się przybliżyć ludzi do tego niewyczerpanego źródła, którego jest depozytariuszem i szafarzem. Oto dlaczego pragnąłem powierzyć miłosierdziu Bożemu moją Ojczyznę, Kościół i całą ludzkość
.
      Na dwa dni przed swoją śmiercią, w wigilię święta Miłosierdzia Bożego, Ojciec Święty przesłał do Łagiewnik swój ostatni telegram: Zbliża się Niedziela Miłosierdzia Pańskiego. Z tej okazji pragnę przesłać moje serdeczne pozdrowienie wszystkim, którzy będą się gromadzić w krakowskim Sanktuarium w Łagiewnikach, aby wielbić Boga za Jego przebaczającą miłość. Pragnę ponownie zawierzyć tej miłości Kościół i świat, wszystkich ludzi na całym okręgu ziemi, a także siebie samego w mojej słabości. Cieszę się, że w tę niedzielę rozpocznie się w Sanktuarium wieczysta adoracja Najświętszego Sakramentu. Nic tak jak Eucharystyczna obecność Pana nie uobecnia dzieła miłosierdzia, które dokonało się przez Krzyż i Zmartwychwstanie. Niech zatem ta obecność będzie dla wszystkich pielgrzymów źródłem mocy i nadziei. Wszystkim czcicielom Bożego miłosierdzia z serca błogosławię (...).
      Przypomniane zdarzenia to tylko niektóre zewnętrzne wyznaczniki ścisłej więzi Jana Pawła II z rozwojem i kultem miłosierdzia Bożego według posłannictwa św. Faustyny. Kult ten przenikał i obejmował cały pontyfikat, i jest dla niego bardzo charakterystyczny, a św. Faustyna stała się jego szczególną patronką.
      Upływają tygodnie i miesiące od śmierci Ojca Świętego, a wielu z nas ciągle trwa - i trwać będzie - w eschatologicznej zadumie po odejściu do domu Ojca w niebie ukochanego Papieża-Polaka, z którym skłonni jesteśmy łączyć słowa Pana Jezusa skierowane do św. Faustyny: Polskę szczególnie umiłowałem, a jeżeli posłuszna będzie woli Mojej, wywyższę ją w potędze i świętości. Z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat na ostateczne przyjście Moje.
      Nie wypada toczyć niepotrzebnych sporów, kto lub co jest ową "iskrą"; pożyteczniej natomiast będzie zastanowić się nad uwarunkowaniem zawartym w pierwszym zdaniu Chrystusowego przekazu - i to przede wszystkim w zastosowaniu do siebie samego. Na pewno będzie to najlepsze uczczenie pontyfikatu miłosierdzia Bożego, jak również l00-lecia urodzin św. Faustyny.
Jan Pluta
Wybrane artykuły publikowane tym numerze PSJ:
PSJ VIII/2005
skocz do numeru:
© Wszystkie prawa zastrzeżone • WydawnictwoWAM.pl • 2000-2010
Udostępnione informacje nie mogą być kopiowane i publikowane bez naszej zgody.