Biblioteka PSJ
Od 1 stycznia 2011 r. zmieniła się formuła miesięcznika katolickiego "Posłaniec". Wrócił do swojej pierwotnej nazwy "Posłaniec Serca Jezusowego" w nowym formacie oraz z niższą ceną. O. Leszka Gęsiaka SJ na stanowisku redaktora naczelnego zastąpił o. Stanisław Groń SJ.
Posłaniec Serca Jezusowego
PSJ nr listopad 2005
Przyjdź królestwo Twoje!
Chrystus Król
      Królestwo Boże jest nazwane Królestwem Chrystusa. Bo właśnie On to królestwo zrealizował. Kiedy? Św. Cyprian pytał retorycznie: Czyż był taki czas, kiedy Bóg nie królował? Owszem, zawsze królował. Królestwo Chrystusowe jest odwieczne. Z racji swego Bóstwa Chrystus jest współistotny Ojcu. Bóg zaś jest Panem historii. Jego królestwo jest i będzie królestwem wiekuistym.
      Z racji na swe Człowieczeństwo Jezus objawił siebie jako Tego, który ustanawia królestwo Boże w dziejach ludzkich. Rozpoczynając swe mesjańskie posłannictwo, zapowiedział: Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże (Mk l,15). On to królestwo zrealizował całym swoim życiem. Wtedy, gdy akceptował i spełniał całą wolę Ojca. Nic nie zostało tu nie wypełnione. Owszem, wszystko zostało spalone w całopalnej ofierze posłuszeństwa. Znakiem tego jest krzyż. Właśnie krzyż jest tronem królewskim Chrystusa. Jest on znakiem tryumfu jedynego Zbawiciela świata. Dla nas zaś krzyż jest drogą, którą dążymy do współkrólowania z naszym Panem.
      Wszystkie tajemnice Jezusa: Epifania, Zmartwychwstanie i Wniebowstąpienie to święta Chrystusa Króla. Uroczystość Chrystusa Króla jeszcze raz ukazuje nam Jezusa jako Tego, który przez swą drogocenną Krew wysłużył nam królestwo Boże.
      Jakie jest to królestwo? Ono nie jest z tego świata. Ono jest na tej ziemi, ale nie z tej ziemi. Ma ono bowiem charakter duchowy. Rozwija się w świecie, ale swój ostateczny cel znajduje dopiero w niebiosach.
      Jezusowe królestwo jest królestwem prawdy i życia, królestwem łaski i świętości, królestwem miłości, sprawiedliwości i pokoju. Ta cała Pełnia - jak mówi św. Paweł - zamieszkała w Nim, czyli w Jezusie (Kol,19). Chrystus w pełni i definitywnie zrealizował królestwo Boże. On jest więc naszym Królem i naszym Królestwem (Basilea).
      To królestwo jest bliskie, jest pośród nas. A przecież ono musi do nas ciągle przychodzić, wśród nas się objawiać. Bo my jesteśmy jeszcze dalecy od prowadzenia życia zgodnego z wolą naszego Króla. Dlatego Chrystus uczy nas codziennie wołać: Przyjdź królestwo Twoje! (Mt 6,10). Nakazuje nam też szukać tego królestwa: Starajcie się najpierw o królestwo Boże (Mt 6,33). Te polecenia Chrystusa ludzkość będzie wypełniać tak długo, aż to królestwo osiągnie swą pełnię. Stanie się to w eschatycznej wieczności. Tam Chrystus uroczyście ofiaruje Ojcu swoje królestwo. Nastanie wiekuiste królestwo Trójjedynego. Tam jest też miejsce przygotowane dla nas.

Zasięg królestwa
      A tu na ziemi gdzie jest Chrystusowe królestwo? Największym jego polem jest świat. Przez swe Wcielenie i Odkupienie Jezus jest Zbawicielem wszechświata i człowieka. On jest prawdziwym Królem wszelkiego stworzenia.
      Św. Augustyn przypominał chrześcijanom: Jezus Chrystus zawsze królował na ziemi. Czynił to od samego założenia świata. Przecież świat został przez Niego stworzony i odkupiony.
      Do tego świata, który jest w złym położony (1J 5,19), ma przyjść królestwo Jezusowe, bo świat nie poznał jeszcze i nie uznał Chrystusa. On woła: Nie chcemy, ażeby Ten królował nad nami (Łk 19,14). Wielkie rzesze ludzkie wciąż wołają: Nie chcemy Ewangelii, nie chcemy przykazań, nie chcemy krzyża, nie chcemy Kościoła. Litania owych "nie chcemy" jest długa. I to wskazuje, że świat potrzebuje przede wszystkim wyzwolenia z grzechu. Wiedział o tym św. Paweł i dlatego wbrew światu wołał: Oportet illum regnare - trzeba, aby On królował (1Kor 15,25). Trzeba gorącej modlitwy za świat, aby otworzył drzwi Chrystusowi do wielu narodów, do kultur, do polityki, do ekonomii, a zwłaszcza do ludzkich serc.
      Dziś konieczna jest pozytywna praca nad rozwojem królestwa Bożego na ziemi. Trzeba wszystko odnowić w Chrystusie (Ef l,10). Cały wszechświat ma być skierowany ku Chrystusowi. Trzeba niejako "uchrystusowić świat" tak, aby nikt nie był i nic nie było wyjęte spod królewskiej władzy naszego Pana.
      Drugim polem królestwa Bożego jest Kościół. To jest pole uprzywilejowane. Chrystus już króluje w Kościele. Czyni to przez swoje słowo (Objawienie), przez sakramenty święte, a zwłaszcza przez działanie Ducha Świętego. A jednak również Kościół musi nadal szukać królestwa. Potrzebna jest mu bowiem wielka świętość moralna. Cały lud Boży ma stać się tym, kim być powinien: królewskim kapłaństwem, ludem świętym, światłem na świeczniku, zaczynem odnowy świata, miastem na górze położonym. Autentyczni chrześcijanie chcą więc świadomie rozszerzać królestwo Jezusowe w swych wspólnotach. Oni proszą: Chryste, bądź Panem całej wspólnoty Kościoła!

Królestwo w nas
      Przebogata jest rzeczywistość królestwa Chrystusowego. Najgłębiej realizuje się ona w człowieku. Jezus powiedział: Królestwo Boże jest w was (Łk 17,21). Polem poszukiwania tego królestwa jest nasze życie. Cóż to oznacza? To, że szukanie tego królestwa trzeba zacząć od siebie. Ono ma być w nas, w naszym sercu. A czy tam jest? Na ile jest? Odpowiedzi udziela nam św. Paweł: Niechże grzech nie króluje w waszym śmiertelnym ciele (Rz 6,12). Tam, gdzie panuje grzech - misterium iniquitatis - tam nie ma królestwa Bożego. Królestwo grzechu wyklucza królestwo Jezusowe. Każdy grzesznik podlega władcy tego świata (Orygenes). W nim rządzi grzech.
      Królestwo Boże rozpoczyna się więc tam, gdzie w nas kończy się królestwo grzechu. Bóg zagarnia nas wtedy dla Siebie. On przebywa w człowieku Sobie oddanym. W nim zamieszkuje i obdarza go bogactwem swej łaski. I wtedy Chrystus rzeczywiście jest Królem ludzkiego serca.
      Nasz Pan tego właśnie pragnie, aby mógł stać się Królem naszych serc. Trzeba więc, aby On - we współpracy z nami - opanował wszystkie nasze władze. Nasz umysł ma być olśniony Bożą prawdą. Nasza wola ma coraz pełniej zjednoczyć się z wolą Najwyższego, nasze serce ma zawsze sycić się Bożą miłością. Nasze ciało ma być rzeczywiście świątynią Ducha Świętego. Całe nasze jestestwo ma stać się przestrzenią królestwa Chrystusowego.
      Każdy z nas może w ten sposób stać się alter Christus - drugim Chrystusem, a poniekąd ipse Christus, czyli samym Chrystusem. Całe życie chrześcijanina jest wówczas realizowaniem Jezusowego królestwa. Tak w nas, jak i wokół nas. Trzeba przy tym pamiętać, że istotą i streszczeniem tego królestwa jest miłość. Miłość jest też pierwszym i najważniejszym prawem królestwa Bożego.

Posłańcy Króla
      Chrystus Król posyła swych uczniów na cały świat, aby tam stawali się narzędziami realizacji królestwa Bożego. Każdy chrześcijanin, godny tego imienia, jest apostołem, czyli posłanym. Nasz Król jest bowiem obecny w nas. On promieniuje w nas i przez nas. Promieniuje swą prawdą, miłością i łaską.
      Człowiek oddany swemu Panu może powiedzieć: moje modlitwy, wysiłki, cierpienia nie są wyłącznie moimi. One w znacznym stopniu są też zakomunikowane innym. Tak więc jesteśmy przedłużeniem życia i dzieła Chrystusowego. Nasze bycie z Chrystusem jest nie tylko moją sprawą prywatną. Chrystus jest obecny w nas, aby przez nas był obecny w Kościele i w świecie. Nasza osobista komunikacja z Chrystusem przyjmuje wymiar społeczny, misyjny, uniwersalny.
      Przeróżne są formy współpracy z Jezusem w rozszerzaniu Jego królestwa. Najważniejsze jest świadectwo życia chrześcijańskiego. Chrześcijanin jest "królem" przez to, że panuje nad swymi namiętnościami. Jego królewskość okazuje się przez panowanie nad sobą zgodnie z zasadami prawa Bożego.
      Człowiek, który całym sercem kocha swego Pana, woła w swej duszy nieustannie: Przyjdź królestwo Twoje! Ta prośba jest przedmiotem jego gorących pragnień. Kto zaś szczerze woła: Przyjdź królestwo Twoje!, ten od razu dodaje: Bądź wola Twoja. Pragnienie królestwa Bożego łączy się bowiem zawsze z oddaniem się do dyspozycji swego Pana. Taka szczera i głęboka modlitwa jest potęgą bez granic, jest dźwignią, która podnosi cały świat (św. Teresa od Dzieciątka Jezus).
      Apostołami Chrystusa w szczególny sposób są ludzie cierpiący, o ile swoje udręki i cierpienia przyjmują oraz ofiarowują Bogu z miłością. Wielu z nich składa całe swoje życie za sprawę szerzenia królestwa Bożego.
      Królować - to służyć! Jeśli Jezus Chrystus króluje w naszych sercach, to nie będziemy nikomu szkodzić, ale będziemy innym służyć. Nasza codzienna praca i służba jest wówczas dawaniem świadectwa o naszym Królu. Obok świadectwa osobistego potrzebne jest też świadectwo wspólnotowe. W dobie nowej ewangelizacji każda wspólnota chrześcijańska: rodzina, ruch, parafia, diecezja, powinna rozszerzać granice miłości aż po krańce ziemi.
ks. Józef Bakałarz TChr
Wybrane artykuły publikowane tym numerze PSJ:
  • Przyjaciele w Panu - Paweł Szpyrka SJ
  • Przyjdź królestwo Twoje! - ks. Józef Bakałarz TChr
  • PSJ XI/2005
    skocz do numeru:
    © Wszystkie prawa zastrzeżone • WydawnictwoWAM.pl • 2000-2010
    Udostępnione informacje nie mogą być kopiowane i publikowane bez naszej zgody.