Biblioteka PSJ
Od 1 stycznia 2011 r. zmieniła się formuła miesięcznika katolickiego "Posłaniec". Wrócił do swojej pierwotnej nazwy "Posłaniec Serca Jezusowego" w nowym formacie oraz z niższą ceną. O. Leszka Gęsiaka SJ na stanowisku redaktora naczelnego zastąpił o. Stanisław Groń SJ.
Posłaniec Serca Jezusowego
PSJ nr luty 2006
O Panu Jezusie, który zamieszkał w szpitalach
Kilka krótkich epizodów szpitalnych
1. Pamiętam. Przekroczyłem próg sali, w której mam przeżyć najbliższe dni. Za małymi szybkami, we framugach stale otwartych drzwi, zauważyłem niedbale powsadzane pobożne obrazki: Pan Jezus Miłosierny, Matka Boża, Papież. Kto je tutaj dał? Nie wiem, ale ten ktoś już jest mi bliski. Obrazki są stare, nieco zniszczone i pożółkłe, tudzież mocno zakurzone. Krzywo ułożone za plastikową szybką, są tak dobrze zadomowione, że już chyba przez nikogo nie zauważane. Nikomu nie przeszkadzają, za to pomagają przełamać rodzące się onieśmielenie i dają dziwne poczucie solidarności z tymi, którzy tu niegdyś byli...

2. Początek. Najpierw jest nieśmiałość - jest jak dwie ręce, z którymi nie wiadomo co zrobić i gdzie je podziać. Trzeba się rozpakować...

3. W szpitalu położyli nas dokładnie naprzeciwko siebie. Otrzymałem łóżko i szafeczkę nr 2, tzn. środkowe łóżko i środkową szafeczkę. Miałem leżeć. To znaczy ja leżałem na łóżku, On wisiał na krzyżu. Spojrzeliśmy na siebie.
- O... Panie. Ja tak leżę, a Ty na krzyżu. Czuję dyskomfort.
- Nie przejmuj się, w końcu jesteś chory, no i jesteś w szpitalu. Nie krępuj się...
Napisałem o tym (w formie sms-a) do przyjaciółki. Odpisała: Niesamowite, że Pan Jezus naprawdę wszędzie jest. Zbieraj doświadczenia i trzymaj się. Pozdrawiam serdecznie. I. Co Ona pisze?! Chyba mnie nie zrozumiała.

4. Noc. Tej nocy słychać było cierpienie.
- Panie Jezu, pewnie nawet oka dzisiaj nie zmrużyłeś?
- Znowu zapomniałeś. A co napisał o Mnie Marek w czwartym rozdziale Dobrej Nowiny? No...? Nawet jak śpię, to czuwam...
- Oj tak, Panie Jezu, to to zmęczenie.

5. Naprzeciwko mnie ikona z Ukrzyżowanym, a tuż po prawej migająca (po wrzuceniu monety) ikona nowoczesności: gwałty, seks, narkotyki, pif-paf, tele-zakupy, tele-konkursy, telenowele, tele-randki, tele-wróżby, newsy, reklamy, ogłoszenia płatne, prognozy pogody sponsorowane, szybkie samochody, ergonomiczne szczoteczki do zębów, diety cud... tele-trele-morele.
- Panie Jezu, jak Ty tu wytrzymujesz?! Głowa mi pęka, a Tobie nie?!
- No wiesz, nie jest łatwo, ale da się wytrzymać. Poza tym Ja patrzę na was. Spróbuj zrozumieć tych, którzy tak szybko stąd nie wychodzą...
Nazajutrz... Po zabiegu.
- Panie Jezu, już rozumiem, jak to jest, kiedy się nie ma sił, żeby cokolwiek zrozumieć.

6. Był jak ojciec. Najstarszy z naszej chorej trójki, o najdłuższym szpitalnym stażu - w punkcie wyjścia obdarzony największym szpitalnym autorytetem. W końcu wszystkich tu znał. Codziennie rano najpierw się przespacerował, następnie pochylając się o poręcz łóżka, pytał: No jak tam się spało, Panie Kolego?
- O... dzięki, Panie Jezu!

7. Nareszcie koniec.
- Panie Jezu, dobrze było, ale wiesz, cieszę się, że mogę już iść do domu.
- [Bez odpowiedzi].
Ryszard Paluch
Wybrane artykuły publikowane tym numerze PSJ:
PSJ II/2006
skocz do numeru:
fot. M. Lisiecka
© Wszystkie prawa zastrzeżone • WydawnictwoWAM.pl • 2000-2010
Udostępnione informacje nie mogą być kopiowane i publikowane bez naszej zgody.